101. Jeszcze więcej serc

Siadając do tego posta musiałam z laptopa zdzierać naprawdę grubą warstwę kurzu. Chociaż sama jeszcze pół roku temu (o matko! tyle właśnie minęło od ostatniego posta) nie pomyślałabym, że wstąpi we mnie taki leń.

A teraz tak na poważnie. We wrześniu nasza rodzina się powita na świecie nowego członka rodziny, stąd też zabrakło mi sił i energii do kontynuowania bloga. W końcu jednak odzyskałam trochę motywacji (tak naprawdę to wraz z syndromem wicia gniazda uruchomił mi się z tylu głowy mały manager życia), by pokazać Ci zaległe posty.

Najstarsza z moich prac, którą robiłam już w kilku wersjach, to rustykalna kartka ślubna z sercem. Tym razem jednak środek rozbudowałem o małą kopertę na pieniądze, jako alternatywa standardowej kieszonki.

Coś jest w tych prostych kartkach, dzięki minimalistycznym dodatkom świetnie widać fakturę papieru, wszystkie kolory i kształty. Kartkę taką można przekazać zarówno w formie życzeń na ślub, a także jako życzenia na rocznicę ślubu, bądź zaproszenia.

P.S. W dalszym ciągu nie przyjmuję żadnych zamówień. Kiedy tylko wrócę do realizacji zleceń, umieszczę informację na blogu tak szybko jak będę mogła.