86. Na ślubnym kobiercu…

… w myśli, w mowie, w sercu, na ślubnym kobiercu. Najpiękniejsza miłość objawia się na tak wiele sposobów, że niektóre nie sposób pojąć.

Exploding box to najczęściej robiona przeze mnie forma pamiątki i życzeń dla pary młodej. Jakiś czas temu sama zakochałam się w papierach Mintay papers. Idealnie pasują na tę okoliczność, jak się okazuje równie pięknie w towarzystwie złota i bieli.

Nosidełko boxa jest od CraftCorner, okleiłam je piękną kolekcją „7th heaven” od Mintay papers. Do tego dwie serwetki, dwa serduszka, kilka małych kwiatków od WildOrchidCrafts i listki zdobią cały przód nosidełka.

Wieczko boxa jest ozdobione tą samą kolekcją papierów. Jednak pomiędzy serwetkami ułożyłam tekturowe ramki. Na samym wierzchu ułożyłam napis „Młodej parze” oraz takie same kwiaty, jakich użyłam na nosidełku. Na bocznej ściance wieczka nakleiłam białą bawełnianą koronkę.

Dół jest w dużo jaśniejszym odcieniu papieru, również od wewnątrz, ten z kolei pochodzi z kolekcji „Wiek niewinności” Galerii Papieru. Na skrzydełkach przykleiłam także po kilka serwetek, jednak wśród tych znalazły się również intensywnie złote w swoim odcieniu z papieru wizytówkowego. Skrzydełka spełniają odpowiednio funkcję życzeń, cytatu, kartki ze zdzieraki, miejsca na banknoty.

Na samym środku, tak samo jak w poprzednim poście nie stoi para młoda na mostku. Tym razem klientka wybrała ołtarz z parą młodą i księdzem. Boki drogi na ślubny kobierzec ozdobiłam papierowymi kwiatami, które ostatecznie okalają cały murek.
Na ścianie ołtarza są witrażowe elementy, tył tej ścianki przykryłam złotym papierem, by ukryć elementy konstrukcyjnego łączenia tekturki. Dzięki temu wygląda to według mnie dużo bardziej estetycznie, zwłaszcza, że exploding box zwykle jest oglądany z wielu stron.

Całość estetycznie mi się bardzo podoba. Wyszło schludnie, jasno, romantycznie. Tak jak to na ślubach raczej bywa. 🙂

Do następnego razu!